Medytacja
Praktyka medytacji stanowi szczególne wsparcie dla psychoterapii. Osoby medytujące mają większą świadomość swoich uczuć i emocji, łatwiej doświadczają wglądów i często, dzięki praktyce, potrafią przekraczać granice ego.
Medytacja jest to stan “zatrzymania się” i przyjrzenia się sobie, wyciszenia umysłu i zmysłów, przywrócenia sił witalnych i zorientowania się w którą stronę chce się dalej podążać.
Medytacje stanowią skuteczną metodę sprzyjającą uzdrawianiu stanów depresyjnych, lękowych i nerwicowych. Podczas medytacji zmniejsza się wydzielanie kortyzolu, którego nadmierne stężenie obserwuje się w depresji. Zwiększa się natomiast wydzielane dopaminy. Obserwuje się też większą aktywność lewej półkuli mózgowej odpowiedzialnej za pozytywne emocje a także zwiększenie odporność (badania R. Davidsona).
Badania wykazały, że medytacja powoduje obniżenie ciśnienia krwi i zwolnienie rytmu serca, wpływając na zmniejszenie ryzyka zachorowania na choroby wieńcowe. Uwolnienie od stresu, zmęczenia, zrelaksowanie ciała i umysłu, zmniejszenie napięcia mięśni, sprawia, że wzrasta zdolność naszego organizmu do regeneracji.
Podczas medytacji wzrasta zdolność koncentracji uwagi i usprawnione zostają procesy myślowe, dzięki czemu zwiększa się efektywność wszelkich prac umysłowych. Osoba praktykująca medytację z łatwością skupia uwagę na określonym działaniu, że jej myślenie jest klarowne i twórcze. Dzięki tej właściwości medytacje są szczególnie pomocne dla osób z nadpobudliwością psychoruchową (ADHD).
Praktyka medytacji przyczynia się do:
- redukcji stresu
- wyzwolenia wrodzonych umiejętności
- redukcji zaburzeń koncentracji spowodowanych nadpobudliwością
- ułatwienia współżycia z ludźmi poprzez zdolność panowania nad emocjami i zwiększoną samoświadomość
- podwyższenia umiejętności wyrażania siebie
- eliminacji autodestrukcyjnych działań
- rozwijania intuicji i eksplorowania odmiennych stanów świadomości
- poprawy jasności umysłu
- zwiększenia zdolności uczenia się i koncentracji
- regulacji ciśnienia
- uwolnienia od fizycznego stresu
- powrotu do zdrowia
Siedzenie w medytacji
Chogyam Trungpa Rinpocze
UWAŻNOŚĆ I ŚWIADOMOŚĆ
Medytacja oznacza pracę z naszym pośpiechem, z naszym niepokojem, z naszą nieustanną krzątaniną. Medytacja oferuje przestrzeń czy grunt, gdzie niepokój mógłby stać się działaniem, gdzie mógłby znaleźć miejsce na niespokojność, gdzie mógłby się nieco w swej niespokojności rozluźnić. Jeśli nie wpływamy na ów niepokój zaburzająco, wtedy staje się on częścią przestrzeni. Nie kontrolujemy, ani nie atakujemy ochoty kręcenia się za własnym ogonem.
Praktyka medytacyjna nie oznacza próby wywołania hipnotycznych stanów umysłu, czy też stwarzania uczucia spokoju. Próby osiągania spokojnego stanu umysłu odzwierciedlają poczucie niedostatku. Jeśli poszukujemy spokojnego umysłu, to boimy się niepokoju. Panuje stałe uczucie paranoi i ograniczenia. Odczuwamy konieczność zabezpieczenia się przed nagłymi wybuchami emocji czy agresji, które mogłyby nas opanować i odebrać nam kontrolę nad sobą. Proces ubezpieczania się, ogranicza duchowy horyzont w taki sposób, że nie przyjmuje on już tego wszystkiego, co się wydarza
Zamiast tego medytacja powinna odzwierciedlać pewną cechę umysłu, mianowicie pełnię, w tym sensie, żeby mógł on uchwycić wszystko, co przy naszym stanie umysłu się w nim pojawia. Jeśli zaopatrzymy niepokój w dostateczną ilość przestrzeni tak, by mógł sobie wewnątrz tej przestrzeni działać, wówczas energia przestanie być niespokojna, ponieważ z zasady zdolna jest sama siebie obdarzyć zaufaniem. Medytacja oddaje niespokojnej krowie olbrzymią, pyszną łąkę. Krowie wolno jeszcze przez jakiś czas zachowywać się na tej łące niespokojnie, ale na pewnym etapie niepokój staje się czymś mała znaczącym, ponieważ przestrzeni jest tak dużo. Krowa żre, odpręża się i zasypia.
“Mit wolności i droga medytacji”,
przekład Irek Fetings, szczecin 1988
Chogyam Trungpa – “Macha Ati”
Praktyka: Odnośnie postawy ciała, od początku przestrzega się konsekwentnie dwie ważne reguły:
1. Największa możliwa wygoda.
2. Siedzenie prosto z prostymi plecami bez opierania się.
Najlepiej jest siedzieć ze skrzyżowanymi nogami. Gdy się siedzi krzywo i zapadniętym, w swojej wewnętrznej postawie jest się również zapadniętym i wykrzywionym, poza tym utrudnione jest oddychanie. Powinno się siedzieć na trwałym podłożu, a nie na materacach, w które się zapada. Wielkim ułatwieniem jest podłożyć sobie pod siedzenie grubszą poduszkę. Łatwiej jest wtedy siedzieć dłuższy, czas ze skrzyżowanymi nogami. W każdym wypadku należy unikać opierania się o cokolwiek plecami. Oczy można mieć otwarte lub zamknięte. Otwarte oznacza półotwarte, wzrok skierowany 1-2 metry przed siebie w ziemię, nie wpatrując się w nic. Z otwartymi oczami nie staniemy się tak łatwo śpiący czy otępiali, czego zawsze należy unikać. Innym znów łatwiej trzymać oczy zamknięte.
Istnieją medytacje oddechowe, medytacje z mantrą i medytacje wizualizacyjne. Podstawową jest medytacja z oddechem: pozwól umysłowi śledzić rytm wdechu i wydechu, aż się uspokoi. Identyfikuj się całkowicie z oddechem. Zwróć uwagę, by nie wpływać na naturalny, spontaniczny proces oddychania, lecz pozwól, niech „się oddycha”. Koncentruj się na czubku nosa i śledź chłodny strumień powietrza jak opuszcza ciało i wpływa w wolną przestrzeń, a potem znów wpływa do dała. Następnie stopniowo skieruj swoją uwagę z oddechu do odczucia nieskończoności przestrzeni i rozszerzania się. Przechodzi się przy tym od fazy foremnej do bezforemnej fazy medytacji. Czasami podczas medytacji zdarza się mała luka w normalnej świadomości, nagła, całkowita otwartość. Pojawia się to tylko wówczas, gdy się zaprzestało myśleć takimi pojęciami jak medytacja, medytujący, czy o obiektach medytacji. Jest to tylko moment wielkiej prostoty. Nie popełnij błędu, by chcieć powtarzać, czy wymuszać takie doświadczenia. Strumień myśli sam z siebie stanie się słabszy i słabszy, gdy z pełną, lecz niewymuszoną uwagą skierujemy się na oddech. Myśli i emocje nie powinny być tłumione, lecz obserwuj jak się pojawiają i znikają, nie przywiązuj się do nich.